Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

poniedziałek, 18 marca 2013

Moja droga do zdrowia


 
 
 
 
 Moją drogę do uzdrowienia ciała, która chyba nigdy się nie skończy, zaczęłam od zmiany sposobu myślenia. Wiedziałam, że jeżeli postaram się oczyścić umysł z negatywnych przekonań, to i moje ciało poczuje się lżej. Bardzo mi w tym pomogły książki, z którymi się nie rozstaję do dzisiaj. Pierwsza i myślę, że najbardziej wartościowa to „Możesz uzdrowić swoje życie” Louise L. Hay. Pozwoliła mi spojrzeć na siebie zupełnie innymi oczami i odrzucić błędne przekonania, które tkwiły we mnie od dzieciństwa.
Dzięki niej odkryłam, że sekret  tkwi w samoakceptacji i wybaczeniu. Do momentu, kiedy nie wybaczymy sobie i innym ciężary przeszłości będą nas powstrzymywać przed radością z życia. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nas skrytykuje lub sprawi przykrość. Czasami zupełnie nieświadomie. Zamiast rozczulać się nad sobą, możemy wyciągać najlepsze dla nas wnioski. Krytyka czasami pomaga spojrzeć na świat innymi oczami lub daje motywację do działania.  Musimy się nauczyć wybaczać wciąż i bez końca, bo rozpamiętywanie krzywdzi nas i tylko nas.
Największym jednak kluczem do sukcesu jest samoakceptacja. Ilu z nas potrafi stanąć przed lustrem i patrząc sobie w oczy powiedzieć z odwagą i uśmiechem: kocham i akceptuję siebie! Niewielu. Budzi się w nas bunt, gniew, strach lub smutek. No, bo dlaczego mam siebie akceptować? Jestem brzydki, mam krzywe nogi, jestem za gruby albo zbyt chudy, za niski lub wręcz jak tyczka. Tyle niemiłych rzeczy mamy sobie do zarzucenia. A Bóg nas stworzył takimi a nie innymi, na własny wzór i podobieństwo swoje. Dla Niego jesteśmy idealni i dla siebie również powinniśmy być.

Samoakceptacja daje nam lekkość ducha i pozwala odblokować wiele ciężarów tkwiących w naszym ciele. Pamiętajmy również, że jeżeli pokochamy samych siebie łatwiej odnajdziemy miłość w drugim człowieku.

2 komentarze:

  1. Jeśli nie kocha się siebie w 100%, ze wszystkimi trudnościami, ułomnościami, wadami, talentami i radościami, to nie pokocha się w pełni drugiego człowieka, a przecież "miłość ma sens" :)

    gratulacje za wytrwałość! :)

    OdpowiedzUsuń