czwartek, 30 maja 2013

Top Model




















O Jezu, Jezu, żeby tylko nie padało! Nie po to kupiłam nową kieckę, żeby iść w płaszczu. No i te dwie stówy na fryzjera.
Aaaa, nie będę się spieszyć. Poczekam, aż wyjdą, po co się tłoczyć. O Pani Kwiatkowska.
- Dzień dobry – kurde, ja do niej z uśmiechem (wymuszonym, no to co?), a ona wywraca oczami. Głupi moher. Zazdrosna, że ja taka młoda i ładna, a ona! Phiiii, stare babsko.
O, Paweł jest. Fajny koleś, może z nim pogadam. Ale, ale jakiś małpiszon się koło niego kręci w worku pokutnym. Hihihih. Aaaa w ciąży….. Ale głupi ten Paweł, na dzieciaka dał się zrobić.
O, już wychodzą. Poczekam, aż się trochę przerzedzi. Co, tam będę przodem leciała. Na końcu luźniej i swobodniej. Kurde, ale jakoś mało towarów, nuda.  O jest kumpela. Znowu z wózkiem? Boże, u niej to genetyczne obciążenie jakieś. W całej rodzinie pełno bachorów. Trudno, z braku laku…
- Tereska, Tereska! No poczekaj na mnie. Cześć.
- Cześć. Ciszej trochę.
- A dobra, dobra. Sorki. Tak się cieszę, że będzie z kim iść i pogadać. O, urodziłaś niedawno. Jaka fajna dzidzia! ( taaa, fajna, kluska, co drze ryja i sra do pieluchy fuuu) . I ty całkiem spoko wyglądasz ( o ile nie liczyć fałd na brzuchu i podkrążonych oczu, na fryzjera to chyba też jej nie stać hihihihi). Nie za gorąco Ci w tych spodniach? (już nie wspomnę o półbutach, no tak wygodna mamuśka hihihi). Nie idź tak szybko.
- Nie idę przecież. Możesz się uciszyć?
- Taaaa, jasne. No, nie mówię, że pędzisz, ale ja, no wiesz, nowe szpilki i jakoś…no nie, że niewygodne, od razu!… tylko nowe i rozchodzić muszę. No, dzisiaj to jest okazja, no nie? Hihihi O, stajemy. Patrz klękają. Kurde. Wiesz to ty klęknij też za mnie. Ja tak się trochę pochylę i wypnę do tyłu. Aaaaa może jednak lepiej nie hihihi. No wiesz, stringi mam i jeszcze jakiś moher za mną zawał zaliczy hihihih. No już.  Idziemy dalej.  Ale duszno, kurde pić mi się chce. A tobie?
- Nie.
- A wiesz ty co? Widzę, że sklep otwarty. Skoczę po cole i zaraz wracam. Luduuuu! Ale kolejka. Ludzie nie mają kiedy zakupów robić, tylko w Boże Ciało? Poczekam. Napiję się coli, odpocznę przed sklepem i może pójdę dalej.
O kurde, ale mi nawiali. A, to nie idę dalej i tak mnie nogi bolą i nuda straszna. Nikt fajny nie idzie. Poczekam aż będą wracać.
 Eeee, panie, za ile będą wracać?! Co?! Za dwie godziny?! A, to nie czekam! Wracam do domu. Jeszcze tylko urwę gałąź z ołtarza, matka mówi, że ponoć szczęście przynosi, to się przyda hihihi. Może jeszcze na grilla do kumpeli skoczę, piwka się napiję, a nie takie tam nudziarstwo. Procesja! 

Niestety nie dla wszystkich procesja jest czymś ważnym. Tym, czym powinna być. Dla niektórych to rewia mody, casting do Top Model i czas na spotkania towarzyskie. Jakby nie mogli bez obłudy, pominąć procesji i od razu przejść do grilla.

 

17 komentarzy:

  1. Jeśli nie jestem w stanie przeżywać czegoś w pełni, to w to nie wchodzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie. Lubię być uczciwa w stosunku do siebie :)

      Usuń
  2. Ciekawe ujęcie tematu, hi, hi ;-)
    I - niestety - nie niemożliwe :/
    Ludzka bieda zawsze się znajdzie w tym procesyjnym tłumie :/
    Ale opisałaś to w niezwykle intrygujący sposób :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Najbardziej mnie denerwuje, kiedy takie właśnie modelki nie idą po to, by się pomodlić, ale pokazać i pogadać. Masakra. Nie rozumieją sensu procesji. Dlatego z czystej uczciwości powinny sobie darować. Procesja to nie cyrk. Często na końcu ludzie uskuteczniają różne dyskusje zamiast sie modlić. Widziałam też wyskakujących po drodze do sklepu (Żabka jest zawsze czynna) po chrupki dla dziecka albo coś do picia :/

      Usuń
    2. Właśnie raczej niemożliwe. Nikt o takim nastawieniu na procesję raczej nie chadza. Nawet ci, którzy chcą się "wystroić, jak stróż w Boże Ciało", by inni ich podziwiali, nie ubierają swoich myśli w takie słowa.

      Usuń
    3. w przyrodzie wszystko jest raczej możliwe ;D może aż tak skrajnych postaw nikt nie reprezentuje, ale nie wszyscy chodzący na procesję odbierają to jako przeżycie czystko duchowe

      Usuń
  3. Wiesz, mi z kościołem nie po drodze. Ale nie to ważne.
    Męczy mnie życie na pokaz, w każdej dziedzinie. Nie znoszę: a co ludzie powiedzą. Walczyłam z tym zawsze i nie uczę tego moich dzieci.
    Jestem wolna od standardów i tego, co się powinno robić i gdzie bywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze byc uczciwym w stosunku do siebie. Nie lubię obłudy i tak samo, nie robię tego czy tamtego, bo tak należy lub wypada. A ludzie nie są do oceniania mnie. Tym bardziej, że najczęściej ci ocaniający i krytykujący popełniaja większe grzechy. To co robie jest kwestia mojego i tylko mojego sumienia. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. ... a Pan Bog kocha wszystkich i ciagle czeka... i to w Nim najbardziej podziwiam...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego cierpliwość, bezwarunkowa miłość i to, że jest w stanie wszystko wybaczać i akceptować jest dla mnie wciąż niesamowite. Wiedza o tym daje mi poczucie bezpieczeństwa. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Pani z opowieści zamieni stringi, kiedyś na moherowy berecik.:)

    Wczoraj wyszło słoneczko, szczęście i pech w jednym, wszak to niedziela. Pranie nie chciało wyschnąć od piątku w wszechogarniającej wilgoci, nawet ubrania w z szafki parowały przy prasowaniu.

    A tu trzeba dziecko pakować na zieloną szkołę. Przeczekałam aż wszyscy przejdą z kościoła i chociaż nauczona z domu rodzinnego nigdy tego nie robię, wywaliłam całe pranie na balkon.
    Po południu jak wychodziłam na spacer, dyżurujące na ławce sąsiadki emerytki obrzuciły mnie pogardliwymi spojrzeniami. No cóż, niech mają trochę atrakcji i powodów do plotek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, stringi- na moher :)))) Babcie emerytki sa bardziej obłudne niz im się wydaje. Ich tzw. miłosierdzie powinno kazać im zrozumieć, a nie obgadywać. No tak, ale nie wymagajmy za wiele ;DD

      Usuń
  6. Zerkam tu i ówdzie, nadrabiam zaległości...
    To mnie zniechęca do takich zbiorowych aktów wiary. Ta naskórkowa religijność, ten pokaz mody na mszy... Nie mogę się wówczas modlić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego najbardziej lubię się modlić w samotności.

      Usuń
    2. Ja też, choć moje modlitwy są bardzo dziwne, ale zakładam, że Bóg jest mądry i wyrozumiały ;-)

      Usuń