Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

czwartek, 2 maja 2013

Kaczka dziwaczka



och, a ja taka nieuczesana





podpłynę bliżej, może mnie wreszcie zauważy






jak na podryw to tylko we dwóch, zawsze raźniej i tą gorszą można kumplowi wcisnąć






                                         co za skuteczność!!! a nie mówiłem, że to działa






               ale, ale. niech nie myśli, że ze mną tak łatwo!!! te gołębice też są niczego sobie







               fruwaj stąd zdrajco!!! ona jest moja!!! chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe!







                             i tak jesteś moja! nic dziwnego, jestem przecież najwspanialszy






30 komentarzy:

  1. Nieomal codziennie oglądam takie sceny w drodze do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo, na ulicach pełno takich kaczorków :DDD

      Usuń
    2. Ależ Bój się Boga, ja nie na ulicy oglądam! To, co na ulicach, to mnie akurat najmniej interesuje :) Oglądam wodę, kaczki i łabędzie.

      Usuń
    3. :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    4. Swoją drogą... uwielbiam tu być!

      Usuń
    5. a ja uwielbiam gościć :DDDD uścisków miliony :DDD

      Usuń
    6. Chichichiiii... odwzajemniam pierdyliony! :)))))))

      Usuń
  2. samo życie, wciąż walka o swoje :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami taki kaczor, to bardziej jak pies ogrodnika :D

      Usuń
  3. Ciężka walka o przetrwanie gatunku, w imię wyższych celów ooo!!
    Oraz dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień doberek :D hmmmmm... a jakie są te wyższe cele? ;D czasami takim kaczorkom chodzi chyba tylko o niższe cele :DDDDD

      Usuń
    2. Ależ, ależ, że cel niżej położony, to nie znaczy wcale, że mało szczytny jest ooo!!

      Usuń
    3. szczytny, to on jest bez dwóch zdań, bo przecież musi być, no a przynajmniej powinien :DDDDD

      Usuń
    4. No jak nie, jak tak!! Przecież chodzi o utrzymanie gatunku, żeby pustki w przyrodzie nie było ooo :)

      Usuń
    5. no tak, przyroda nie znosi próżni :D ale , czy zawsze chodzi tylko o utrzymanie gatunku ?? :)))

      Usuń
    6. Ale mówimy nadal o kaczkach?

      Usuń
    7. spoko :D a tak swoją drogą czym taka kaczka,a raczej kaczorek różni się od innych gatunków? ;D

      Usuń
    8. nooo, to bardzo spostrzegawcze, bardzo :DD i chyba tylko. no może jeszcze rozmiarem ;D mózgu w rzeczy samej :)))

      Usuń
    9. Aaa mózgu powiadasz, no hmmm no może, chociaż nie w każdym przypadku :)

      Usuń
  4. No wiesz, późno jest, zaloty przesunięte w czasie, więc teraz walka o przetrwanie. Podchody na szybko, byle potem kwadratowych jajek z tego nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w tej sytuacji nawet z kwadratowych będą zadowolone :DD

      Usuń
  5. Wiosna gdzie nie spojrzysz po prostu podrywanie /smiech/
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  6. Nad rzeczą opodal krzaczka
    Mieszkała kaczka pijaczka.
    I zamiast trzymać się rzeczki
    Pędziła bimber z porzeczki.
    Przepraszam... tak mi się skojarzyło :o)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skojarzenie jakby najbardziej na czasie :D przy takiej pogodzie to głównie bimber chodzi po głowie :D

      Usuń
  7. To jakaś inwazja, ja też w drodze do pracy spotykam stado kaczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jeden kaczorek przed ślubem się wywinął :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :), bo jajek mu się nie chce wysiadywać :)

      Usuń