Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

piątek, 9 sierpnia 2013

Gorąco jak w piecu? Dymarki Kaczawskie

 
Na liczniku 36 stopni w cieniu, a my na przekór jedziemy zwiedzić zabytkowe piece hutnicze usytuowane we wsi Leszczyna niedaleko Złotoryi. Zanim jednak do nich dojedziemy przedzieramy się przez wąwów między Janowicami Dużymi, a  Krajewem. Tym wąwoziem maszerowały wojska napoleońskie, żeby po wyjściu na Płaskowyż Janowicki wziąć udział w bitwie nad Kaczawą w 1813 roku. Na pamiątkę tego wydarzenia ustawiono pamiątkowy obelisk. Najchętniej sama bym im taki postawiła, bo podziwiam wytrwałość żołnierzy w upalny dzień, w grubych mundurach. Zastanawia mnie, dlaczego nie szyli im wersji letniej z krótkimi rękawkami i nogawkami.





Zdjęcie wąwozu robiłam przez szybę samochodu, bo nie dało się wysiąść lub otworzyć okna. W zacienionym i nieco chłodniejszym miejscu schroniły się chyba wszystkie owady i żyjątka świata. Niemalże atakowały samochód, jakby chciały skorzystać z przyjemności klimatyzacji.



Drugi obelisk, po opuszczeniu robalowego świata. Po kilku kilometrach dojeżdżamy do celu.
Piece hutnicze tzw. Dymarki Kaczawskie położone są w wąwozie, gdzie temperatura jest niższa o ok. 3 stopnie, a w samych piecach panuje przyjemny chłodek. Kilka lat temu piece oraz zabudowania gospodarcze zostały odrestaurowane i stworzono tu skansen górniczo-hutniczy. W budynku głównym znajduje się baza noclegowo-gastronomiczna, sala konferencyjna oraz Izba Tradycji Górniczych. Zabudowania są otoczone kamiennym murem, który przypomina średniowieczny gród.



 




Przy wejściu do pieców wita nas figura św. Barbary.







Historia górnictwa i hutnictwa tych okolic sięga XIII wieku. Wtedy to Książę piastowski Henryk Brodaty nadał Złotoryi, jako pierwszemu miastu w Polsce prawa miejskie i przywilej miasta górniczego. Od tamtej pory kraina ta stała się zagłębiem miedziowym. Z tamtych czasów pozostały te dwa zabytkowe piece - dymarki, które służyły do wytapiania metali z rud przy użyciu węgla drzewnego. Pozostałe zniknęły pośród gęstych lasów. Tradycyjne piece zostały zastąpione nowoczesnymi rozwiązaniami i tak w 1950 roku powstała Huta Miedzi Legnica, a właściwie Zakłady Metalurgiczne im.Lenina, przekształcone później w kombinat KGHM "Polska Miedź". To właśnie kombinat wziął pod swoje skrzydła zabytkowe dymarki, stworzył w tym miejscu miasteczko-skansen, dla upamiętnienia tradycji i uczczenia pamięci pierwszych górników i hutników.



Piece tyglowe, w których odlewane są podkówki szczęścia.




Przed dokładnym zwiedzaniem musimy się ożywić kawką i oczywiście przeczytać wszystkie przewodniki, bo bez tego ani rusz.



Kolejny patron, który bacznie obserwuje nasze poczynania - św. Florian.













Przy murze stoją liczne stragany, na których podczas festynów można nabyć dobra wszelakie. Największą imprezą jaka się tu odbywa w czerwcu każdego roku, są  "Dymarki Kaczawskie". Wtedy to stragany wypełniają chleb domowego wypieku, rzeźby i różnorakie rękodzieło, miód z okolicznych pasiek oraz minerały. Głównie agaty, z których słynie Pogórze Kaczawskie. Na jednej z takich imprez nabyliśmy między innymi, cudny marokański agat z Tizi N'Tichka. Sprzedawca dodatkowo zachęcił nas do odwiedzenia Lwóweckiego Lata Agatowego, największej imprezy mineralogicznej w Polsce, ale o tym innym razem.






 Krętymi schodkami można się wspiąć na szczyt pieców i podziwiać panoramę.




















Wchodzimy jeszcze do karczmy i Izby Tradycji Górniczej. W środku panuje lekki mrok, a temperatura spada do przyjemnych 22 stopni. Dlatego niespiesznie obchodzimy wszystkie pomieszczenia.










Bardzo stylowo urządzone pomieszczenia karczmy.









W Izbie Tradycji witają nas ufoludki.





Małej prezentacji skamieniałości, pochodzących z okolicznych wzgórz, nie może oczywiście zabraknąć.










Wyroby z miedzi, do których świecą mi się oczy. Myślę, że herbata z takiego czajnika musiała smakować nieziemsko.










Najbardziej jednak zachwyciły mnie zabytkowe lampy górnicze.











Pewnie bym je fotografowała do zmierzchu, gdyby nie to, że kolejne baterie zaczynały piszczeć z niemocy.
Jeszcze dwie rzeczy mnie zachwyciły. Pierwsza to winda, mimo, że budynek ma tylko jedno piętro, a druga to....




tak, tak :) nie inaczej. WC dla niepełnosprawnych !! Otwarte i w pełni koedukacyjne, co nie jest standardem.
Z żalem opuszczamy przyjemny chłód i pędem do auta z klimą.

28 komentarzy:

  1. Piece hutnicze!
    Teraz!!
    Masz poczucie humoru, nie powiem!!!
    :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDDDDDDDDDDDD
      trzeba się hartować ;D, a nie memłać ;D

      Usuń
    2. Prościej jest leżeć pod wiatrakiem!

      Usuń
    3. post o wiatrakach też będzie :D dla leniwych ;)

      Usuń
  2. Aleście się naoglądali! :)
    Pięknie, po prostu pięknie tam!
    Jakiś czas temu czytałam gdzieś o tych dymarkach, fajnie, że pieczołowicie dba się o takie miejsca. Inne narody budują na tym swoją potęgę turystyczną.
    pozdrowienia chłodne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my też powoli zaczynamy odkrywać nasze turystyczne skarby. jeździmy po małych miejscowościach i widzimy, jak zaczynają się promować i to bardzo cieszy. może wreszcie do czegoś dojdziemy :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Cudna wycieczka:) Obejrzałam i przeczytałam z wielką przyjemnością. Buźka św. Barbary taka delikatna i swojska, a św. Florian podobny do tego na Rynku w Cieszynie:)Natomiast nie wiem, czy herbata z czajnika z miedzi byłaby smaczna. Moim zdaniem miałaby taki metaliczny posmak.Niemniej naczynia bardzo ładne i też chętnie postawiłabym sobie jedno z nich na moim kredensie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie robią ogromne wrażenie takie stare naczynia, a najbardziej chyba zabytkowa porcelana. ta obecna stylizowana na starą, to nie to samo. niby wzorki podobne, ale brak im duszy. :)
      a herbatka z miedzi faktycznie mogłaby mieć metaliczny posmak, ale jony miedzi cudownie działają na porost włosów

      Usuń
    2. Nie, stylizowana nie, ale naprawdę stara, taka wygrzebana na strychu lub z piwnicy:) Nie wiedziałam, że miedź dobrze wpływa na włosy. Są jakieś preparaty z miedzią?

      Usuń
    3. są, ostatnio gdzieś mi się przewinęły w necie. szampony, odżywki i tabletki.

      Usuń
  4. :) Kolejne baaaardzo interesujące miejsce :) Przeczytałam o nim z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zdjęcia... Super przewodnik!!! :)

      Usuń
    2. cieszę się, że mogę Cię pooprowadzać po mojej krainie :)
      z przyjemnością :D

      Usuń
  5. kolejna wspaniała wycieczka! Z wielkim zainteresowaniem czytam posty o wycieczkach :) Zawsze można podpatrzeć coś ciekawego :)
    Toaleta dla niepełnosprawnych - wzruszająca :)
    buziaczki wielkie :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję na więcej takich wycieczek, bo oglądać i pokazywać jest co :)
      toaleta doprowadziła mnie prawie do łez, ale radości ;)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa wycieczka po terenach, które znam słabo. Trzeba będzie nadrabiać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ interesujące miejsce...Przepiekne fotografie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zapraszam częściej, będzie więcej takich :))

      Usuń
  8. Cuuuudnie:) Tak blisko byłam i nie wiedziałam! Trzeba nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wycieczka warta odbycia ... Piękne zdjęcia - wydałabyś z pewnością ciekawy przewodnik - zdjęcia bajeczne
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    kadrowane.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przewodnik? hmmm..... może kiedyś :))

      Usuń
  10. Wycieczka interesująca...ale co ja mogę zrobić, jak po przeczytaniu tytułu powagi nie umiem utrzymać ;)))) hihi
    ...no i jeszcze drugi człon tytułu mi zakwakał przez niedoczytanie. :D

    - Pampersa! - krzyknęła Mirabelka - Bo się posikam.
    - Milcz głupia! Nie wiesz co to dymarka? - uciszył ją głos rozsądku.
    - Ja wiem, ale czy inni wiedzą? - Mirabelka rzuciła pytaniem retorycznym w twarz rozsądkowi.

    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))))) nie chciałam rozwijać tematu, ale Ci co chcieli doczytali sobie sami ;))))
      wiedziałam, że na Cię mogę liczyć ;DDD
      a jak sama nazwa wskazuje dymarki służą do...dymania brawo !! :))

      Usuń
  11. Dziękuję za wycieczkę, nie miałam pojęcia o istnieniu tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie więcej takich zakamarków :)
      już się szykuję :DD

      Usuń