Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

czwartek, 24 października 2013

w porannej ciszy....








w dziewiczej ciszy
drżącego poranka
w bezszelestnym spokoju traw

zaplata grube warkocze mgieł
i szepcze złote zaklęcia 
w koronach drzew
                                                                                                                                                                                                                                        Pollyanna






















48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. poranek w lesie jest tak cichy, że aż dźwięczy w uszach :)

      Usuń
  2. Zaczyna mi brakować słów wyrażających zachwyt...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojaaaacieeee... Toś dała do wiwatu!
    Polly, Ty jesteś artystka CAŁĄ GĘBĄ :) Ustrzeliłaś idealnie moje klimaty.
    A za te dwa pierwsze zdjęcia proponuję Nobla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nobla chętnie przyjmę i kilka jeszcze innych :)))) poeta, tylko głowa nie ta ;D

      Usuń
  4. Piękna ta Twoja poranna cisza ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tu Polly się nie zapatrzeć:)))
    Wnioskuję,ze są to zdjęcia w ''drodze"? Fantastyczne....ależ tam pięknie masz wokół siebie:)
    Kolory mnie zachwycają......wzrok mój przykuły turkusowe liście na zdjeciu 8 licząc od samej góry:)
    Delektuję się tym spokojem......który zawarłaś i w zdjęciach i w słowach:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło :) okazuje się, że moje rejony są fantastyczne. jest tu wszystko, ale dopiero od niedawna to dostrzegam :D

      Usuń
  6. Zaniemówiłam........................

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham ten moment pomiędzy świtem a rankiem ... poezja wtedy ciaśniutko wkrada się w komórki mojego istnienia
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym jeszcze więcej uchwycić takich poranków :) rześki zapach, mgła i budzący chłód :D

      Usuń
  8. Byłoby cudownie,gdyba ta cisza i piękne jesienne kolory były bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Złąpałam za ten warkocz, piękna jesień w pomarańczach
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://wieczkodagmara.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą jeszcze czerwienie :)

      Usuń
    2. Uwielbiam czerwień, przejeżdżam wąskimi drogami i czerwienie zapychają, są niesamowite, aż zwalniam...
      Pozdrawiam
      http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
      http://wieczkodagmara.blog.pl/

      Usuń
  10. Pięknie uchwyciłaś na zdjęciach barwy jesieni :) Mieszkasz w cudownej okolicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero się rozkręcam :) jesień ma chyba najwięcej kolorów :D

      Usuń
  11. Wspaniałe: słowa, obrazy. Przeniosłaś mnie w inny świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię przebywać w tym świecie :D

      Usuń
  12. Krople na igłach... to jest najlepsze:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Termos gorącej herbaty, ciepłe buty i... chciałoby się, aby ta cisza trwała całą wieczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalnie jakbyś tam był ze mną :) jeszcze czapka na głowę, bo te krople strasznie zimne :)

      Usuń
  14. Szóste zdjęcie od góry!! Szok!! Złamana brzoza!! Czyżby prowokacja ?? Dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry bardzo :)) ona nie jest złamana, tylko trochę opadnięta, ale i na to są sposoby :)

      Usuń
    2. A właśnie, że jest złamana, w wyniku eksplozji świadczą o tym zdjęcia satelitarne, zeznania świadków i blef uczonych ooo!! A jak jest opadnięta to da się ją do pionu przywrócić??

      Usuń
    3. oj Desper, Desper :D pytasz, jakbyś nie wiedziała. nawet po największej eksplozji da się podnieść, tylko czasu i cierpliwości potrzeba :)

      Usuń
    4. A właśnie że nie tylko czasu i cierpliwości ale pielęgnacji też !! Jak się odpowiednio będzie pielęgnować to się samo podniesie, no to złamane drzewo :)

      Usuń
    5. tylko odpowiednia pielęgniarka i wszystko da się naprawić :) ale przecież Ty doskonale o tym wiesz ;DD

      Usuń
    6. I się zgadzam, że wszystko w rękach stosownej pielęgniarki i cuda się mogą zdarzyć:)

      Usuń
  15. Nie ma piekniejszej jesieni niż w Polsce, przynajmniej w innych miejscach mnie tak nie uwiodła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że i w tym roku nas nie zawiodła. mam nadzieję, że listopad okaże się równie łaskawy i oszczędzi pluchy :)

      Usuń
    2. U mne to już pora deszczowa, więc do marca czekam cierpliwie na wiosnę :) w Irlandii te pory roku wyglądają trochę inaczej :*

      Usuń
  16. Polly- czuję Cię:):):):) Eh... iść tymi dróżkami, co jakiś czas coś pogadać, pomilczeć i robić takie cudne zdjęcia:):)

    OdpowiedzUsuń
  17. Za to właśnie kocham jesień całą sobą...
    :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak na malkontentkę przystało, Mirabelka zupełnie nie może sobie poradzić z tą jesienią. Wstrętna podła jesień zaskoczyła ją na całego. Oblepia tymi swoimi kolorami, razi słońcem w pysk, podrzuca piękne widoki, oswaja drżącym delikatnym słowem...ale miłość przecież bywa trudna ;)))) NO, pięknie cholera. PIĘKNIE! :D
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, cholera, chyba pięknie :)) i nie masz wyjścia, musisz się z nią męczyć, aż do zimy. wtedy ja będę biadolić i narzekać, ciekawe co Ty na to :)

      Usuń
  19. Piękna jesień na Twoich zdjęciach. Pogoda dopisuje, cieszmy się tym :)

    OdpowiedzUsuń