Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

czwartek, 5 grudnia 2013

Czekam.

 Siedzę i czekam cierpliwie na Mikołaja. Zamontowałam już skarpetki. Oczywiście w dwóch wersjach, letniej i zimowej. Nie wiem bowiem, jakiego rodzaju chce mi dać prezent, a wolę żeby się nie zniechęcił. Dla ułatwienia zawiesiłam też torebkę, w razie gdyby skarpetki były jednak za małe. Jestem przygotowana i czekam, tylko ciekawe czy on jest gotowy na odwiedziny u mnie. No, ale przecież chyba sobie zasłużyłam. Byłam ostatnio całkiem, całkiem miła, czasami nawet grzeczna i zaczęłam pościć. Już nie jem na kolacje ptysiów :) (codziennie).

Jednak jednej rzeczy się boję. Może być bowiem i tak, że kiedy nadleci od strony balkonu to się wystraszy, że pomylił pory roku i zawróci. Pelargonie nie odpuszczają. Niby trochę więdną, ale nadal chciałyby kwitnąć. I co ja mam z nimi zrobić? Najchętniej zmusiłabym je do kwitnięcia aż do wiosny.


 
 
 
 
 
 
 


 
 
 



65 komentarzy:

  1. Może weź taki łańcuch choinkowy i przystrój nim pelargonie, spryskaj sztucznym śniegiem i będzie git :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))) w sumie czemu nie. i jeszcze kilak bombek i po co mi choinka :)))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. o rany, dzięki :))) jak ja dawno tego nie słyszałam:)) tyle szczęścia, to ja nie wiem w którą skarpetę się zmieści :)))

      Usuń
    2. Bobby jest do noszenia w uchu, nie w skarpecie ;-)

      Usuń
    3. w skarpecie na uchu :) no co zima idzie i nie chcę zmarznąć w uszy :) czapki mnie po prostu gryzą :)

      Usuń
  3. ja się poddałam i wziełąm pelargonie do domu. Jesli padną to wyrzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo bym chciała je przechować, ale nie mam gdzie buuuuu
      a może wyhoduję zimowe mutanty :)))

      Usuń
  4. A te skarpetki to nie za małe?
    Grzeczna byłaś, ptysiom oszczędziłaś godzin życia, nie gryziesz, wdzięcznie się prężysz - Polly nie tak skromnie prześle Ci moją góralską - podobno Młody chce mnie utuczyć czekoladami,mniam
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to musisz pościć póki co, bo nie zasłużysz na prezent :))) a z góralskiego wielkoluda chętnie skorzystam. prezentów nigdy za wiele :D
      buziaki :D

      Usuń
  5. Do mnie to chyba tylko z rozga moglby Mikolaj przyjsc, wiec na wszelki wypadek pozamykam wszystkie okna i nawet klucze w zamkach zostawie, co by sie przez dziurke od klucza nie dostal:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się nie bój :) przez kominek wlezie, a jak zechce to se znajdzie jakąś szparkę żeby Ci tę rózgę podrzucić :D
      a może jednak chce Cię zaskoczyć, a Ty mu nie dajesz szansy :)

      Usuń
  6. Polly jesteś niesamowita:))))
    A ogrodniczka ze mnie kiepska choć staram się jak mogę:P
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślisz, że Mikołaj będzie tego samego zdania :) oby, bo jak jutro skarpety będą puste to ja nie wiem.... :))
      zapewne posiadasz inne talenta :))))
      buziaki :***

      Usuń
    2. oj tak zdecydowanie różne talenta posiadam:)))
      Skoro Ty Polly uważasz,że zasłużyłaś to Mikołaj na pewno to zauważył....:D
      Jutro będziesz się chwalić jakie cudeńka dostałaś,jak nie to ja juz z Nim pogadam:PPP
      Ale u mnie wieje....

      Usuń
    3. u mnie też zaczęło, masakrycznie. pogoda bardziej wiosenna :) chyba nam śniegu nawieje.
      jakby co Mikołaj jest Twój i zrób z niego miazgę :))))))

      Usuń
  7. Ja też czekam, choć skarpet nie mam przygotowanych ;)
    A pelargonie, niech żyją swoim życiem - czerwonym :)
    Serdeczności Polly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, jak zechce to i bez skarpet przyjdzie, no o ile zasłużyłaś ;D
      pelargonie są moim tegorocznym eksperymentem, jeszcze tak długo nie kwitły :)
      pozdrawiam :D

      Usuń
  8. Aż się pośmiałam na widok Twych skarpet w pełnej 'gotowości' :)))
    Tylko nie zapomnij zostawić jakiejś szczeliny, przez którą mógłby Mikołaj dotrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co? wybrałam najbardziej dizajnerskie i czaderskie :))))
      a dla Mikusia drzwi zostawiam otwarte na oścież. no, bo jak będzie miał ogromny prezent, a na taki liczę, to musi się swobodnie zmieścić, żeby mi go nie połamać albo nie zmiętolić :)))

      Usuń
  9. podoba mi się Twoja przezorność :)

    a nasze pelargonie podobne
    jeśli do jutra przetrwają, to je jakoś schowam ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przezorny zawsze ubezpieczony :))))
      ja niestety nie mam gdzie, dlatego cieszę się, że tak długo wytrwały na balkonie. niestety ich dni, a właściwie godziny są policzone :)
      pozdrawiam :D

      Usuń
  10. Przystrój pelargonie w bombki światełka świąteczne, wystaw za okno głośnik i puszczaj kolędy. Na pewno nie ominie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby tylko zamiast prezentu, nie zostawił mi skierowania do wariatkowa :)))))))))

      Usuń
    2. Polly no nie mogę,poplułam monitor:))))))

      Usuń
    3. masz, weź chusteczkę i wytrzyj :))))

      Usuń
  11. Myślę, że Mikołaj trafi do Ciebie, mimo iż na balkonie są jeszcze kwitnące pelargonie. One mogą go wręcz zachęcić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może faktycznie go zachęcą :) w końcu u mnie to jedyny balkon z pelargoniami :D

      Usuń
  12. Pięknie kwitną ;) Cóż, jeśli byłaś grzeczna to na pewno niczego się nie przestraszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie pytanie, czy ja na pewno byłam grzeczna :) o rany same problemy :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. o ranyyyyyy, zapomniałam :) i co teraz? do jutra muszę żyć w niepewności :)
      liczę jednak na telepatię, może zadziała :D

      Usuń
  14. Żebyś się czasem nie rozczarowała..., ale zabawne jest to twoje oczekiwanie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ejże, ejże, co to za pesymizm :) jak nie przyjedzie dobrowolnie, to go siłą przygnam :)) czekam do wieczora, jeszcze ma szansę :)

      Usuń
  15. Ja chyba jednak nie jestem przygotowana...
    chociaż skarpetek to dziś całkiem sporo powiesiłam właściwie.... I nawet jedna para była moja....
    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i dobrze, że nie jesteś przygotowana, weźmie Cię z zaskoczenia :))) moje skarpetki dalej dyndają ;)

      Usuń
  16. I co? Przyjechał na saniach, czy pod parasolką? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie wysłał mi maila, że się spóźni, bo wiatr straszny i się boi, że go porwie :) czekam do wieczora :D

      Usuń
  17. Czy Twoje pelargonie przeżyły nocną wichurę? Moja różowa ślazówka jeszcze zeszłego tygodnia cieszyła oczy. Teraz niestety już zwarzył ją mróz. Dopiero teraz. Byłam zaskoczona jej wytrzymałością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęłam je, bo wichura okropna, aż krzesełka latały po balkonie. niestety ich dni są policzone :) ślazówki nie hodowałam nigdy, ale chyba spróbuję, bo co roku lubię mieć co innego :))

      Usuń
  18. A gdzie tam! Raczej pozazdrości kwitnięcia! A sam kolor przyciągnie jak magnez....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może pomyśli, że inny Mikołaj siedzi u mnie na balkonie. z daleka widać tylko czerwone i nie wiadomo, czy to pelargonie, czy gatki Mikusia :)))

      Usuń
  19. Pieknie, ptysie lubię, chociaż nie jem i Twoje pelargonie, może wytrwają do wiosny :) Skarpetunie imponujące :) nie wiem tylko, która jest letnia a która zimowa, niech ten Mikołaj coś wymyśli dla Ciebie specjalnego, całorocznego, życzę Ci :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w paski wersja letnia, a w kwiatki zimowa podkolanówka :))) już wymyślił, ale o tym potem :)))))))))))))))))

      Usuń
  20. a ja wypastowałam buty (u nas nie do skarpety) i ...nic?
    zawiało?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i go zawiało :) Ksawery go odstraszył :)
      buziaki :D

      Usuń
    2. mam nadzieję, że nie na zawsze!!
      Albo doszedł do wniosku, że poniedziałkowy prezent wystarczy do końca roku:))

      Usuń
  21. w moim domie pod poduszkę Mikołaj wsadza prezenty , a kwiecie w ogrodzi kwitnie cholerka .
    z centralnej - Gryzmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli, że nie tylko u mnie się cos popierdzieliło z aurą :)))

      Usuń
    2. donoszę z obrzydzeniem że nie Jestes osamotniona

      Usuń
  22. A może będą trzy prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Łeee ja nie wiem, czy Mikołaj w takie kwieciste skarpety będzie chciał wpychać prezent, a ta pasiasta to też jakaś taka za bardzo pasiasta łeee :)
    Oraz dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieńdoberek :) a co ty tak wybrzydzasz? czyżbyś chciał podsunąć pretekst dla Mikołaja, żeby mi jednak nic nie dał? no, tego to ja się po Tobie nie spodziewałam :)
      a skarpety faktycznie ominął, bo prezent był za duży hihihihihi i co?

      Usuń
    2. Aaaaaaa taka spryciula z Ciebie?? Wystawić skarpety co to się nie będą podobać Mikołajowi to wtedy guuupio mu będzie i większy prezent zaaplikuje no no proszę proszę :) To ja na następny rok chyba se wezmę wywieszę poszwę na pierzynę to jeszcze większy prezent dostanę :)

      Usuń
    3. oooooo taka poszwa to fajna rzecz :)))) ja sobie też wywieszę poszwę i swoje zdjęcie, żeby się nie pomylił z Twoja poszwą i mojego prezentu Ci nie oddał :)))

      Usuń
    4. oooo prawa autorskie do poszwy posiadam, więc mam udziały w twoim prezencie, nooo chyba że je jakoś wykupisz te udziały :)

      Usuń
    5. myślę, że jakoś się dogadamy ;D tylko nie nasyłaj na mnie ZAiKS-u, bo wtedy gratyfikacje Ci przepadną :))))
      a odnośnie udziałów w moim prezencie.......no to nie wiem. musiałbyś się jeszcze z kimś dogadać :)) jutro rozwiązanie zagadki ;DDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
  24. Tyyyy, co to ma być?! Mikołaj Ci prezent, a Ty mu w zamian skarpetki? W dodatku damskie?? I nie od pary???
    Wstydziłabyś się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze że męska torba dynda na szafie

      Usuń
    2. A wiesz, dlaczego św. Mikołaj nie ma dzieci?

      Usuń
    3. przynajmniej będzie śmiesznie wyglądał, a nie w czerwonych rajtkach :)))
      bez torby ani rusz, a że pusta to penie dlatego Mikołaj nie ma dzieci :))

      Usuń
    4. A, nie.
      Nie ma dzieci, bo ma krzywą laskę, torbę na plecach i spuszcza się przez komin.
      Kretyńskie, wiem, ale mnie rozśmieszyło :)

      Usuń
    5. :)))))))))))))) dobre, nie słyszałam tego, będę miała co powtarzać :)))))))))))))
      najbardziej kretyńskie kawały są najbardziej zabawne :))))

      Usuń