wtorek, 3 listopada 2015

Naturalne lekarstwo.


Na każdy smutek jest lekarstwo i aby było skuteczne wcale nie musi być gorzkie. Czasami wystarczy skierować wzrok i myśli w stronę czegoś pięknego, prostego, naturalnego. Czegoś co trwa od wieków i ze stoickim spokojem obserwuje nasze zmagania. Ogromne problemy, a czasami zwyczajnie wyolbrzymione przez nasze myśli. W naturalny sposób poddaje się zmianom pogody i porom roku i będzie nawet, kiedy moje życie minie. Mam nadzieję, że nauczę się czerpać z niej siłę i mądrość.
 
Porywam Was zatem na kolorowy i pachnący jesienią spacer. Najlepsze lekarstwo na wszystko. Niech natura czyni swoją powinność :)
 

najpierw szeleszczącą alejką


                                                prosto do złotych drzew



                                                rozczochranych czupryn  








            a może macie ochotę turlać się z górki i wytarzać w liściach



                           kto się zmęczył niech usiądzie pod drzewem


 
a kto nie.....no dobra, do kąpieli nie zachęcam tym razem, ale na ryby możemy skoczyć
 
 









                 lub zapolować na kaczki.....oczywiście tylko z aparatem








      kogo znudziło chodzenie, może skoczyć na scenę i coś nam zaprezentować




                                     zatoczymy małe kółeczko i...




                                           współczując uwięzionym



                   rozegramy partyjkę szachów, a kto nie ma ochoty


                    może odpoczywać i plotkować, ale tylko o niepoważnych sprawach :)

 Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca tak, jak ciekawskie liście, które wkręcone w szprychy, towarzyszyły mi na spacerze. Pewnie chciały poznać inne rejony legnickiego parku :)



40 komentarzy:

  1. Zapolować na kaczki ... hmmm... no, dobrze, z aparatem może być :)

    Współczujemy uwięzionym w szponach sportu ?

    Uścisków moc słonecznych ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedaczki, chciały pobiegać na bieżni, ale nie dofrunęły :))
      słoneczne pozdrówka :)

      Usuń
  2. A listki na płocie rozwieszone jak pranie :)))
    Dziękuję za piękny spacer :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę chyba pojechać i sprawdzić, czy już wyschły :)

      Usuń
  3. Chętnie bym poszła (pojechała) z Tobą na ten spacer :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Toba też. Szalałybyśmy po alejkach aż by liście fruwały :)))

      Usuń
    2. taaa a potem gorąca czekolada i pogaduchy :-)

      Usuń
    3. ależ oczywiście i kichać na dietę :))))

      Usuń
  4. Spacerować z Tobą Polly, to sama przyjemność. z Dziękuję i uściskuję Cię ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie, jak z Tobą :D
      Dziękuję Ci i buziaki ślę :***

      Usuń
  5. Polly, zachwyciły mnie Twoje fotki... po prostu piękne... Natura nieustannie mnie wzrusza, dotyka głębi mojego serca... Dzięki kochana za ten wspólny, cudowny, jesienny spacer. Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura potrafi poukładać mi w głowie wszystkie szufladki na właściwe miejsca :)
      buziaki :***

      Usuń
  6. Dziękuję za relaksujący spacer po parku, gdzie są jeszcze piękne jesienne barwy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny spacer. Relaksujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że też wypoczęłaś :)

      Usuń
  8. Ech, piękna nasza Polska cała ...zwłaszcza, że ostatni tydzień pogoda nas wprost rozpieszcza i pozwala delektować się takimi wspaniałymi widokami. Polly anno, zrobiłaś bardzo ładne zdjęcia ze spaceru, ale mi oczywiście szczególnie spodobały się te z polowania na kaczki :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że porozpieszcza nas aż do marca :DDDDDD
      A polowanie fajne, bo wszystkie kaczuszki ocalały :))))
      pozdrawiam i ściskam :***

      Usuń
  9. O proszę jak piękna jesień... barwna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak najwięcej uśmiechów :*

      Usuń
    2. trzeba jakoś się trzymać w ten nadchodzący zimowy czas :)

      Usuń
  10. Poszłam z Tobą na ten spacer, An:* wróciłam z pracy skonana... i spacer zadziałał kojąco:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Owocny ten spacer! Śliczne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ufff, aż mnie nogi rozbolały od tego chodzenia ;))) , ale warto było bo niemożebnie pięknie u Ciebie!!! A swoją drogą to strasznie niesprawiedliwe jest, bo nie dość, że lato masz upalne to jeszcze jesień tak cudną...! zazdroszczę Polly, ale tak pozytywnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zazdroszczaj, zazdroszczaj, a nawet zazdrość ;DDDDDD Ja ci za to zazdroszczę moooooooooooooooooooooorza :)
      Mnie jakoś nóżki nie rozbolały ;DDD co innego mąż....przysiadał na każdej ławeczce, a ja szalałam :)))

      Usuń
  14. W jednej chwili przenioslam sie o 16 000 km stad.Z kolorowego Melbourne polecialam do zlotej Legnicy.Zapachnialy rozgrzane sloncem liscie, zaszelescily pod nogami,polecialy z wiatrem.Dziekuje za mily spacer i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Ja natomiast, kiedy u mnie będzie buro i mroźnie, pofrunę do letniego Melbourne. Liczę na letnie fotki :)
      Pozdrawiam gorąco :***

      Usuń
  15. Pieknie!!! Jak ja lubie takie szeleszczace alejki i chodniki, a tu u mnie jak na zlosc ciagle sprzataja:/ i nie ma nawet gdzie butami poszurac jak za dzieciecych czasow:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się udało poszeleścić, bo teraz już wymiecione :)

      Usuń
  16. .. jesień, jesień - ach to Ty
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. .. jesień, jesień - ach to Ty
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny spacer- lubię takie ciche i kolorowe!

    OdpowiedzUsuń