Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

piątek, 19 września 2014

Wakacje, wakacje i.....do roboty.

Jestem, wróciłam. Staram się ogarnąć i przywołać do rzeczywistości. W mieszkaniu unosi się zapach niekończącego się prania i suszonych jabłek. Jutro dojdą zapewne jeszcze grzyby, bo przecież sezon w pełni. Z doskoku będę Was raczyć nadmorskimi opowieściami i zasypywać niezliczoną ilością fotek.
Pobierowo jak zwykle było cudowne. Pogoda genialna. Morze idealne. Moje nogi....dały radę :) Takiej ilości spacerów nie zaliczyły już dawno. Pod koniec było jednak coraz trudniej, bo ciężaru im przybywało. Bowiem z rączej łani powoli zamieniałam się w pulpeta. No tak, ale nawet patyk zmieni się w piłkę po niezliczonej ilości gofrów, smażonych rybek, kotlecików i frytek oraz śniadanek podstawionych pod sam nos przez własnego męża. Teraz znowu wracam do owsianki i wmawiam sobie, jak mogę, że słodycze są wstrętne :)


 
Nasz pierwszy urlopowy, nieco zamglony wschód słońca. Do morza coraz bliżej.







Poranek zaczęliśmy tradycyjnie na śniadaniu i kawie w McDonald's, a potem spacer w lesie. Musieliśmy rozprostować nogi, bo trasa S3 nas wykończyła. Faktycznie jest najkrótszą drogą z Dolnego Śląska nad morze, ale bardzo męczącą. Brakuje przy niej jakichkolwiek parkingów. Jedynym rozwiązaniem jest zatrzymanie się na poboczu na "awaryjkach". Nasi drogowcy jak zwykle zapomnieli o bezpieczeństwie kierowcy, który po wielu kilometrach monotonnej jazdy może zesztywnieć albo zasnąć za kierownicą. Trzeba również pamiętać żeby na początku trasy zatankować auto do pełna, bo brakuje również stacji benzynowych i w połowie drogi można się zdziwić. 




Las prawdziwie grzybowy. Mnie jednak najbardziej zachwyciły wrzosy, pachnący wilgocią mech i firanki babiego lata.








 Na kolejny wschód słońca już nam się nie chciało wstawać. Łatwiej było z zachodami. Każdy inny i coraz ciekawszy. Pierwszy przy bezchmurnym niebie z widokiem na molo i falochrony w Niechorzu. Tak wiem. Przecież byłam w Pobierowie. Niby tak, ale nas jest zawsze pełno wszędzie. Będą więc relacje z Niechorza, Rewala, Pogorzelicy, Trzęsacza i......Będzie się działo :)











36 komentarzy:

  1. Widzę że miałaś piękny czas. I strasznie się cieszę :))))
    las zasnuty babim latem cuuuudny
    dobrze że jesteś z powrotem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas był wyjątkowy, magiczny i wiem, że zostanie nam w pamięci na zawsze. Teraz czas powrotu, bo lato powoli odchodzi. Witaj, buziaki :)))

      Usuń
  2. Super. Takie wakacje to ja rozumiem. Nie jakieś tam gnuśnienie. Zdjęcia cudne. Szkoooda, że powąchać nie można... Ale dobra i namiastka.
    A słodycze naprawdę nie są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam przywieźć trochę zapachu w słoikach, ale się ulotnił po drodze :) Wiesz, że gnuśnienie to też nie nasz styl. Pozdrówka :)

      Usuń
  3. A zatem można uznać, że to dzień powrotów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powroty uznajemy za rozpoczęte :)))

      Usuń
  4. z trasy S3 przypominam sobie stres paliwowy, kiedy to oznaczenia głosiły stację za kilka kilometrów ale stacje chyba są dopiero w budowie i godzinami nie było ich widać :)))) zatankować trzeba jak tyko jest okazja! :)))
    dobrze, że już jesteś :****
    na relacje czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszający jest McDonald's na samusieńkim końcu i pyszna kawusia :)
      buziaki :*********************

      Usuń
  5. Dobrze, że wróciłaś, cieszę się bardzo...pięknie wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj występuję w roli frytkożercy ;DDDDDDD
      buziaki :***

      Usuń
  6. Jeśli ten chudzielec ze zdjęcia miałby być pulpetem, to ja chyba wielorybem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz....ten pulpety ukrywam pod stołem :)))))

      Usuń
  7. Cieszę się z Twojego powrotu... Zdjęcia są zjawiskowe, zwłaszcza te z lasu i osnute mgłą... Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś :))) Na mnie ten las zrobił ogromne wrażenie. Był zapowiedzią cudownych wakacji :D

      Usuń
  8. A w jakim miejscu Twojego ciala przytylas????
    Piekna z Ciebie Kobieta!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Judytko :) Odpowiem tylko tyle, że ......moje oponki nie pozwoliłyby mi utonąć :****
      Buziaki :***

      Usuń
  9. Ależ cudownie!!!!
    W Pogorzelicy i Niechorzu to nawet spałam na plaży. W zamierzchłych czasach :)))
    Przepiękne zdjęcia.
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego mnie to nie dziwi :DDDDDDDDDDDDDDDD Ty masz zawsze fajne przeżycia, szalone i nietuzinkowe :)
      Buziaki :***

      Usuń
  10. Ależ brakowało Twoich zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tęskniłaś. Mam nadzieję, że nie zawiodę :)

      Usuń
  11. No pięknie, i jak miło "cię widzieć"

    morskie opowieści? Czekam czekam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą i to w duuuuużej ilości.
      :***

      Usuń
  12. Pobierowo, podobnie jak inne miejscowości nadmorskie, jest cudne. Spędziłam tam ostatnie wakacje z moim pierwszym narzeczonym. Tam, grając w karty w łóżku, ustalaliśmy liczbę gości weselnych. Pół roku później, tuż po sylwestrze, rozstaliśmy się (kulturalnie) z mojej inicjatywy. Może zrobiłam źle, tego już nigdy się nie dowiem. Na pewno nie zrobiłam dobrze wychodząc za mąż za Eksa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe skojarzenia z Pobierowem :) My też graliśmy w karty, ale takich zwrotów akcji nie przewiduję, może dlatego, że.....w łóżku robiliśmy co innego ;DDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    2. My mieliśmy grafik. Raz karty, raz co innego - i tak dalej :)

      Usuń
    3. Grafik i tak zero spontanu??????? Nie wierzę :D

      Usuń
  13. Piękne te wschody i zachody. To czekam na te "więcej" ;)
    Wspaniale, że wróciłaś ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się cieszysz :***
      Buziaki :***

      Usuń
  14. rozumiem, że zdjecie z pierwszego dnia, bo na pulpeta nie wyglądasz... no chyba, że jakiegoś takiego wegeteriańskiego, chudego... :)
    wszystkie powołane przez Ciebie miejscowości zwiedziłam i chcę jeszcze, w zwiazku z czym popatrzę chociaż na Twoje zdjęcia ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wegetariański pulpet.....to się nawet składa. taki ulepiony z frytek ;**************

      Usuń
  15. Tak jak Frytunia, szukam tego pulpeta i .........figa z makiem, kłamczucha z Cię jest o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa tam od razu kłamczucha. musisz mi uwierzyć na słowo, bo fragmentów z tzw. oponami nie zaprezentuję publicznie ;DDDDDDD

      Usuń
  16. Przepiękne zdjęcia i okoliczności przyrody! :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. W tym roku też chciałem odnowić sobie Rewal, Trzęsacz, Niechorze. Bywałem tam kiedyś często. Ale ceny pokoi mnie powaliły i zirytowały. Wybrałem góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sezonie jest drogo. My wybieramy zawsze wrzesień, bo taniej i spokojniej.

      Usuń