Dolny Śląsk bocznymi dróżkami.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Zielono mi.


 
 
Wczoraj spróbowałam innej "zielonej" metody na dobre samopoczucie. Zielone pola, łąki i lasy zachwycają mnie najbardziej o tej porze roku. Malutkimi, soczystymi listeczkami i dywanami kolorowych kwiatów. Było więc nie tylko zielono, ale i fioletowo, biało i żółto. Oczy miałam dookoła głowy i nie wiedziałam, które kwiatki, trawki i drzewka są bardziej zachwycające. Jeszcze teraz, jak zamknę oczy, widzę te wiosenne krajobrazy.
 
 
 

 
 
 
 

 
 
 
 

 
 
Na wiosnę nie tylko zielone listki i kwiatki budzą się do życia, ale i "ulubienice" mojego męża, czyli zaczarowane w żaby "księżniczki". Kiedy zatrzymaliśmy się na chwilę przy zalewie, całe ich stado skakało po drodze i łące. Trochę nam pokrzyżowały plany, bo zamiast napawać się widokiem i ciszą, musieliśmy się ewakuować do samochodu. Właściwie mąż się ewakuował i nawoływał przez lekko uchylone okno, żebym uciekała, bo mnie zjedzą, a już na pewno wskoczą mi do kieszeni, a on sobie nie życzy, żebym wlokła do domu to paskudztwo. Na każde moje "uważaj żaba!!!!", podskakiwał żwawo w stronę samochodu, aż się za nim kurzyło. Hm...nie wiedziała, że błoto też się może kurzyć. Ubaw miałam super :) Ja natomiast zostałam chwilę dłużej i robiłam sesję "paskudom". Niektóre pozowały całkiem śmiało. Mają takie duże, piękne oczy :) :).
 

 
Niektóre musiałam łapać w biegu. Jedna schowała się w trawie i wypięła na cały świat. Nawet na moje prośby, nie chciała wyjść i pozować. Mąż jednak nie dał się przekonać, że "księżniczki" są bardziej wystraszone niż my i wcale nas nie zjedzą.
 

50 komentarzy:

  1. Ależ u Ciebie zielono!!! U mnie przyroda jeszcze śpiąca, ledwie pąki nabrzmiewają.
    Wszystko pięknie oprócz żaby......paskudna....ale żaby tak mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A że ja dość niedaleko od Julii zamieszkuję, to i u mnie daleko do tej zieloności...
      Trawa taka wciąż nijaka, gałązki jeszcze łyse, a forsycja dopiero zielony drobiazg wypuszcza. Bida z nędzą ta nasza wiosna tutejsza. Twoja fajniejsza zdecydowanie :)

      Usuń
    2. I do Was zawita niedługo :) Aż mi głupio, bo wczoraj marudziłam, że w tym lesie to i tak jakby za mało trawy i kwiatków, tylko pełno jesiennych liści. Jak widać mam się jednak z czego cieszyć. Fajnie jest obserwować wiosnę jak krok po kroku zajmuje kolejne łąki i lasy. To najcudowniejsze momenty. Az się boję żeby nie uronić ani chwili :)

      Usuń
  2. Pięknie... Aż się chce żyć :)))
    A mnie się żaby podobają. Uwielbiam wieczory na wsi, gdy z pobliskiego stawu dochodzi bardzo głośny żabi "śpiew". Muzyka dla uszu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie żabie śpiewy są takie swojskie i uspokajające :)

      Usuń
  3. my też niedawno podziwiałyśmy z dziewczynami w stawie i przy stawie wielkie ilości żab. Nie przepadam za tymi stworzeniami a już całowanie w ogóle nie wchodzi w grę :)))
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym się z nimi nie całowała i wcale nie uważam, że sa wybitnie urodziwe, ale lubię patrzeć z bliska na wszelkie żyjątka :) a najbardziej straszyć męża, że żaba na niego skacze :)))))))))

      Usuń
    2. wczoraj za to staw obrodził w małe wężyki.... to dopiero było brrrrrrrrr :)

      Usuń
    3. tzn.. mnie się wężo-żmijki bardzo podobały, ale podejrzewam że Twój małżonek mógłby mieć lekkie opory skoro żaby tak na niego działają ;)

      Usuń
    4. myślę, że popełniłby rekord w biegu na przełaj :)))))

      Usuń
  4. Ostra wiosenna zieleń, a może nie ostra, soczysta :) piękna wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. soczysta i bardzo pachnąca :)

      Usuń
    2. tak się właśnie jawi :) Pięknego dnia :)

      Usuń
  5. pewna jesteś, że to były księżniczki, a nie książęta?...
    masz rację, to "zielone" ma lepszy wpływ niż wszystkie inne zielone wzięte o kupy z różowymi, pomarańczowymi czy niebieskimi (no chyba, że o faceta chodzi :)))))))... )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pomyśl jak pobudzająco i uzdrawiająco działa to "zielone" wzięte razem do kupy z facetem z niebieskim :))))))
      normalnie nawet najmocniejszy wywar z pokrzywy nie ma takiej mocy :)))))

      Usuń
  6. Przepiękna jest wiosenna zieleń.
    A żab lubię słuchać wieczorami,patrzeć na nie już niekoniecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kiedy się patrzy na żaby, to ich cały urok wywołany ich śpiewem, po prostu pryska :))))

      Usuń
    2. ale dokładnie,masz rację Polly,kiedy wieczorem żaby rechoczą nikomu to nie przeszkadza,wszyscy słuchają i mówią...jak ładnie żabki śpiewają....ale to dlatego,ze są w oddali a cisza niesie melodię:)))
      gdyby rechotały pod naszymi nogami.....to sama wiesz co by było:))))

      Usuń
  7. Nie przepadam za żabami, zwłaszcza na własnym podwórku, bo bliskość oczka wodnego przyciągała ich w kierunku mego domostwa. Jednak...kiedy na straży oczka stoją koty, które na nie polują, TERAZ mi ich piekielnie brakuje!
    Wiesz jak one potrafią się nawoływać?! Masakra!
    Zielone najbardziej mi się podoba. To kolor, który odstresowuje człowieka, przede wszystkim jego wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego tak bardzo mnie ciągnie to zielone :) A wiosennej zieleni nic nie zastąpi, letnia nie jest już taka świeża.

      Usuń
  8. Wzruszyła mnie ta żabka wyglądająca spod zielonej trawki. Lecz nie dotknęłabym jej ręką, a tym bardziej, nie pocałowałabym. Chyba, że miałabym pewność, że to królewicz:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym jej nie dotknęła :) Mnie też rozczuliła, bo była okropnie wystraszona jak schowała głowę do trawy i nawet kiedy ja szturchałam, nie chciała się ruszyć :)

      Usuń
  9. Ot wiosna! Cudowna wędrówka po zielonym szlaku... Przepiękne zdjęcia zamieściłaś, zapierają dech w piersiach... Jeśli chodzi o mnie, to kolor zielony zaliczam do moich ulubionych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję na jeszcze wiele takich wędrówek i zdjęć, bo wciąż mi mało :))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Piękne te zielenie ;) Ale od takich księżniczek to sama by, uciekała :P

    OdpowiedzUsuń
  11. całowanie to jeszcze bym zniosła, ale tak nadepnąć na którąś przypadkiem.... osz fuujjjj ;))
    A "monsz" co taki strachliwy, co?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadepnąć? oj biedulka.....oczywiście żabka ;))))
      mąż nie lubi oślizgłych stworzeń :)

      Usuń
    2. to tak jak ja, zwłaszcza tych bez nóg ;)

      Usuń
  12. Urokliwe zdjęcia. Cudnie, że postawiłaś na leczniczy zielony :)
    Polly, nich Ci się zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mnie zainspirowałaś trochę swoimi zielonymi opowieściami. Zielony ma leczniczą moc :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  13. A jednak zieloność i cieszę się Polly, że czujesz się lepiej ;)) No to czas na fikanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację kochana, czas na fikanie !!!! Już powoli zaczynam :)))
      Buziaki :D

      Usuń
  14. Gdzie ja widziałam ten 'Stary Młyn'??? Od wczoraj myślę, myślę i moje myślenie nie ma przyszłości, jak widać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dunino k/Legnicy :)) już się nie męcz :DD

      Usuń
  15. Faja okolica, szkoda, że nigdy nie miałam czasu pozwiedzać okolic Legnicy.
    Czasem zaglądam na stronę lca.pl. W zespole zespole Sumptuastic zaczęła w nim śpiewać córka mojej kuzynki, Magdalena Zguda.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Przepraszam za błędy, ale to chyba z powodu silnych wrażeń:))

      Usuń
    2. Nie wiedziała, że takie wrażenia wywołują moje relacje :)))
      Pozdrawiam mocno i zielono :D

      Usuń
  16. Nawet żaby pomalowałaś na zielono:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak dużo wysiłku włożyłam w malowanie ciapek :))

      Usuń
  17. Tak, tak zielono. Wreszcie u mnie pada, zazieleni się na całego po takim deszczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas była już wielka wiosenna burza. Lubię wiosenne burze, po nich wszystko zaczyna ożywać i tak cudnie pachnie świeżością :)

      Usuń
  18. AZ to za mało mu jednej księżniczki?? Zdziel dziada bez łeb czym ciężkim to mu sie odechce żab i innych księżniczek :)
    Dobry wieczorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, spoko :) Przeca on właśnie ucieka przed innymi księżniczkami. Tylko dlaczego i mnie każe ?? Może boi się konkurencji, bo czasami taka księżniczka okazuje się księciem :)

      Usuń
    2. Polly, pod postacią żabska żaden książę się nie kryje !! Książęta to wiesz wspaniałe piękne rumaki, gorącokrwiste i narowiste z rozwianą grzyw i ogonem , dobra dajmy spokój rozwianym elementom :)

      Usuń
    3. Desper, Ty ciągle żyjesz w świecie bajek :)) Czy Ty książę swojej księżniczki brykasz na rozwianym rumaku? Chyba prędzej na czterokołowym i jedyne co może mieć rozwiane, to chorągiewka na antence :)))

      Usuń
    4. Polly, przecież na żadnym rumaku ja nie brykam to Księżniczka bryka na i nie rozchwianym a twardym, ups chyba blog nie jest zastrzeżony więc nie będę wnikał w szczegóły, w każdym bądź razie na antenkę to się zakłada co innego nie chorągiewkę :)

      Usuń
  19. A ja za młodu myślałam, że żaba to książe rodzaju męskiego (widocznie nie dopatrzyłam końcówki)

    I po co to było każdą całować? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirabelka: każda z nas chyba tak myślała ;)

      Usuń
  20. Zieleń to mój ulubiony kolor. Ale to chyba już wiesz
    Pozdrawiam kroplami deszczu.
    Jak chcesz mi odpowiedzieć, to proszę mailem lub na moich stronkach. Ja już tu drugi raz nie będę

    OdpowiedzUsuń