piątek, 11 grudnia 2015

Siedzę i plotę.

Siedzę sobie i plotę, nie, nie głupoty :) Frywolitki. Zaczęło się w zeszłym roku od małych koślawych choineczek i śnieżynek, które bardziej przypominały kwiatki. Potem był ambitny plan na serwetkę Wielkanocną, która niestety świąt nie zobaczyła, bo plecenie jej zakończyłam bliżej lipca. Frywolitkowy zapał mi podskoczył, kiedy już w listopadzie wszystko zaczęło przypominać o kolejnych świętach. Znowu wzięłam do ręki kordonek i igłę. No tak, tylko po co te frywolitki? Sobie a muzom? Wszystkie mi się na choince nie zmieszczą. Ponieważ dla mnie wszystko musi mieć jakiś sens, wymyśliłam nowe zastosowanie dla plecionek.






I tak poszły w ruch kolorowy karton, nożyczki, klej i odrobina brokatu.





Moje pierwsze, własnoręcznie wykonane karteczki. Mam nadzieję, że ucieszą tych, do których powędrowały. Bardzo przyjemne, ale i pracochłonne zajęcie, dlatego jest ich w tym roku zaledwie kilka. Myślę, że przygotowania do kolejnego Bożego Narodzenia zacznę już na Wielkanoc :D








46 komentarzy:

  1. Piękne są! Jak prawdziwe płatki śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ales Ty zdolna! Marnujesz talent, powinnas na tym zarabiac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wprawiam się powolutku :) dziękuję :)

      Usuń
  3. Nooo, Kochana, szacun !!!! Do frywolitek to trzeba mieć i cierpliwości dużo i oczy sprawne, i rączki do drobnych ruchów nawykłe. No, no, kręcę głowa z podziwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie świetna terapia ćwiczenia cierpliwości :) Rączki odmawiają posłuszeństwa, bo słabizny straszne, ale....na wszystko jest metoda :)))

      Usuń
  4. Prześliczne!!!!
    I właśnie piękne jest to, że obdarujesz nimi bliskie Ci osoby (na pewno się uradują i zachwycą).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) Mam nadzieję, że się uradują. Będzie to dla mnie inspiracja na przyszły rok i hurtowa produkcję :))

      Usuń
  5. Ho ho ho ho, to się Mikołaj ucieszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z radości fiknie koziołka...przez komin :)))

      Usuń
  6. Co za misterna robota! Szacun!

    OdpowiedzUsuń
  7. Polly, jestem zachwycona Twoja frywolitkowa tworczoscia.
    Kartki przecudne, na pewno uciesza tych, ktorzy je dostana :)

    Buziaki tworcza Kobietko :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z tylu pozytywnych słów :)
      Dziękuję i mocno ściskam :***

      Usuń
  8. Mistrzostwo!!! Przesliczne te Twoje frywolitki i naprawde jak juz ktos wyzej napisal, powinnas je sprzedawac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pomyślę o tym sprzedawaniu, ale chyba w przyszłości :)

      Usuń
  9. :) no proszę, nie wiedziałam, że jest coś takiego jak frywolitki, brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Okazuje się, że frywolitki są baaardzo stare. Kiedyś wszystkie hrabianki robiły takie koronki i ozdabiały stroje.

      Usuń
    2. To wiele wyjaśnia :) nie jestem hrabianką :) haha

      a tak serio, myślałam, że to się inaczej nazywa :) kiss

      Usuń
    3. mogę Ci jakąś podarować, może wtedy poczujesz się chociaż odrobinę, jak arystokratka :)))

      Usuń
  10. Moje Dziecię ma zajęcia z frywolitki wieloczółenkowej. Za to, że kupiłam Jej drewniane czółenka mam korepetycje gratis... Tylko ciekawe kiedy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie :D Podziwiam te czółenkowe, bo są piękniejsze i bardziej dokładne niż te igłowe. Niestety wymagają baaardzo sprawnych dłoni i więcej niż 10 palców ;D U mnie zatem odpada :(

      Usuń
    2. Ja mam gdzieś jeszcze wzory na frywolitki szydełkowe, ale te Twoje są piękne przecież :D

      Usuń
    3. dziękuję Ci :) ale wiesz zawsze mogą być jeszcze bardziej doskonałe. myślę, że to też kwestia wprawy.

      Usuń
  11. Piękne frywolitki Polly, podziwiam szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne. Masz cierpliwość. Mnie by dobiło. Próbowałam, ale szybko się zniechęciłam. Widocznie nie jest mi dane robić frywolitki. Twoje , na kartkach wyglądają tak elegancko i "frywolnie":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że najbardziej lubię zaczynać robótkę i marzyc o tym, jaka będzie piękna, a potem nie mogę się doczekać, kiedy skończę wyplatanie :) Ale przecież Twoje dzieła też wymagają cierpliwości i pracowitości, chyba bardziej niż u mnie :)

      Usuń
  13. Ciociuniu, zamawiamy jedną z Małgorzatką! :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, już się biorę do roboty :))))

      Usuń
  14. Polly Anno, piękne są te serwetki. Ależ Ty jesteś zdolna.Jak to się robi, gdzie można znaleźć jakąś lekcję w postaci filmiku na ten temat, bo też bym tak chciała ?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuć w gogle hasło frywolitka i znajdziesz mnóstwo stron, a filmiki na youtube.
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Podziwiam Twoje frywolitki! To już wysoka półka! Cieplutko pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie Ci dziękuję za uznanie, wiem, że bardzo lubisz frywolitki :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Takie cudo przyszło do mnie, dziękuję Kochana, bo sama ni w ząb w tej dziedzinie:-))))Zachowam karteczkę w godnym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba i załączysz ją do swojej cudnej kolekcji pięknych podarków :)
      buziaki :***

      Usuń
  17. dziękuję i ja! Takie piękne ta frywolitki! A i brokat jest cudny... tak dawno nic mnie brokatem nie obsypało :)
    DZIĘKUJEMY :***************************

    OdpowiedzUsuń
  18. Napatrzeć się mogę i podziwiam. Twoje frywolitki są śliczne, no i karteczki oczywiście też. Życzę radosnych i słonecznych Świąt, bo na śnieg chyba nie można liczyć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i również życzę cudownych Świąt :)

      Usuń