Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odrobina twórczości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odrobina twórczości. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

Pisankowe życzenia.

Ostatnio mam wrażenie, że doba ma zaledwie kilka godzin, bo nie nadążam z robieniem wszystkiego, co bym chciała.  Święta plus przygotowania do przeprowadzki ......całkiem ciekawe połączenie. Staram się zbierać wszystkie możliwe siły i dużo spokoju, by nie ogarnął nas chaos. Dobrze, że chociaż spadek formy udało mi się powstrzymać, a czasami czuję przypływ ogromnej energii i zaczynam marzyć o czasach bez wózka. Może wózka się nie pozbędę, ale będę w nim spędzać mniej czasu. Wierzcie mi, że kilka godzin siedzenia na nim to żadna przyjemność i wygoda. Potem muszę odleżeć swoje, żeby wyprostować kręgosłup, ścięgna i pozwolić odpocząć obolałym mięśniom. I tak na przemian dzień jeżdżenia i załatwiania, potem dzień odpoczynku i ogarniania bieżących spraw, o ćwiczeniach już nie wspomnę, bo nie mam na nie czasu, ani siły. Dobrze, że frywolitkowe pisanki zaczęłam robić jeszcze w zimie, bo teraz o robótkach mogę zapomnieć. Szkoda, bo mam jeszcze tak wiele pomysłów, że mogłabym ich zrobić jeszcze setkę :D  Pokażę Wam te, które zdążyłam.




 
 
W tym roku moje pisanki są mniej tradycyjne, bo przeźroczyste.
 


 
 
Nie tylko w wiosennych barwach żółto-zielonych. Chciałam tez wykorzystać czerwone piórko, które bardzo mi się spodobało.
 



 
 



 
 


Nie wiem, czy znajdę jeszcze czas, by tutaj zajrzeć przed Świętami, dlatego już dzisiaj chcę Wam złożyć życzenia. Spokojnych, zdrowych i radosnych Świąt. Oby upływały w miłej, rodzinnej atmosferze. Zatrzymały codzienny pęd i skłoniły do refleksji.



czwartek, 24 marca 2016

Wesołych Świąt!

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim dużo radości, spokoju, obfitości na świątecznym stole i przyjemnych chwil spędzonych z najbliższymi.
 
 
 
 
 
 
Do życzeń dołączam dwie ostatnie frywolitkowe karteczki.   

poniedziałek, 7 marca 2016

Moje frywolitki.

Frywolitki wciągnęły mnie maksymalnie. Plotę zatem pisanki, trawki dla zajączków, kwiatki i inne drobiazgi. Jest to bardzo przyjemne zajęcie, ale i pracochłonne. Karteczki na kolejne święta zacznę chyba robić już we wrześniu :)
Wiem, że niektóre mogą nieco odbiegać od wielkanocnej kolorystyki, ale jakoś nie mogłam się oprzeć moim "artystycznym" wizjom ;DDD
 
 
 
Myślę, że na lekcjach plastyki nie bawiłam się tak dobrze, jak teraz, kiedy w ruch poszły nie tylko kolorowe kordonki, ale i karton oraz koraliki różnego kalibru. Część z nich oczywiście ukryła się we włochatej wykładzinie. Odkurzać aż grzechotał przy porządkach :)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jeszcze tylko mała zabawa w programie graficznym i karteczki gotowe.
 
 
 
To było całkiem niezłe ćwiczenie artystyczne, ale i fizyczne. Zdecydowanie lepsze dla moich dłoni niż codzienne podnoszenie ciężarków. Już mam pomysły na kartki bożonarodzeniowe......może zacznę jeszcze wcześniej, chociażby zaraz. No, chyba, że znajdę inne pomysły na zastosowanie frywolitek. A może Wy jakieś macie?
 

wtorek, 1 marca 2016

Nocny Marek, czyli jak zabijam nudę.

Czym się zajmują nocne Marki? Oczywiście wszystkim, tylko nie spaniem. Mąż wyjechał do sanatorium, a ja wyszukuję sobie przeróżne zajęcia. Nie tylko w dzień, ale i w nocy. Nic nie poradzę na to, że zimowy nocny krajobraz tak mnie zauroczył, że zamiast wędrować prosto do łóżka, zboczyłam nieco z kursu i zaczęłam robić zdjęcia. Musiałam wypróbować różne funkcje aparatu i tak długo pstrykałam fotki, aż wyczerpałam baterie, a sama wreszcie padłam zmęczona. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dzisiaj też jest pięknie, ale tak zimno, że nawet nie otwierałam okna do zdjęć.
 
 
 
Jest pięknie, ale przyznaję, że już mnie nudzi ta zima. Nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie prawdziwe wiosenne słońce i pozwoli rozkwitnąć kwiatom i zazielenić się drzewom. Ten krzaczek poniżej niebawem zmieni barwę ze śnieżnobiałej na żółtozieloną. To dopiero będzie widok!
 
 
 
 
Jak co roku niecierpliwię się, żeby zacząć roślinne szaleństwo na balkonie. Póki co muszę się zadowolić mini hodowlą w kuchni i sama pospieszać wiosnę do roboty. Jeszcze kilka dni i kiełki będzie można kosić.
 
 
 
 
Zrobiłam też własną trawę dla wielkanocnych zajączków i kurczaków. Jeszcze kilka chwil, a kolejna karteczka będzie gotowa.
 
 
I tak właśnie zabijam czas czekając, aż mąż się wykuruje i powróci pełen energii i gotowy do wiosennych porządków. Na razie mam wolną chatę i baaardzo dużo swobody. Normalnie robię, co chcę. Jak chcę to umyję naczynia, jak chcę to wypiorę, odkurzę, ugotuję, poskładam, wyprasuję......pełna swoboda działania :) A potem...potem padnę na kanapę i zażyczę sobie kolację i herbatkę pod nos....a właściwie sama ją sobie zrobię i sama wypiję :) Uffff, bardzo to męczące i ani chwili na nudę :)
 
 
 

czwartek, 25 lutego 2016

Wygrałam !!!!

Wygrałam, wygrałam, wygrałam!!!! Huraaaaaaaaaa!!!!!
Nie przypominam sobie, czy kiedyś coś wygrałam. Być może były jakieś drobiazgi, ale pewnie mało ciekawe, bo o nich nie pamiętam. Dlatego mam taką ogromna radość z wygranej u Basi z "Pięciu pór roku". Basia dokładnie wie, czym sprawić mi radość. Dlatego w paczuszce znalazł się przepiękny album "Najpiękniejsze zamki". Cudowna inspiracja do dalszych wypraw. Pewnie do tych najodleglejszych nigdy nie dotrę, ale mogę nacieszyć oczy ślicznymi zdjęciami.
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Oczywiście jest i mój ukochany Książ.
 
 
 
 
 
Bardzo mnie zaciekawiło to zdjęcie poniżej.
 
 
Okazuje się, że osobnik wisi głową w dół nad tzw. Kamieniem Elokwencji, który jest wbudowany w mury obronne zamku Blarney. Legenda głosi, że ten, kto go pocałuje otrzyma dar wymowy i przekonywania. Widać, że kamień jest mocno wycałowany, mimo, że aby to uczynić trzeba mieć odwagę i giętki kręgosłup.
 
 
 
Ale to nie wszystko. W paczuszce była jeszcze śliczna zawieszka, która od razu zamieszkała pod kwiatkiem.
 
 
 
 
Tak mi się to spodobało, że chyba zacznę grać w totolotka. Kto wie..... Kolejny raz się przekonuję, że od życia można dostać dużo, ale tylko wtedy, kiedy bierze się w nim udział :D
Basiu dziękuję :)
 
Na koniec pokażę próbki tego, czym się teraz zajmuję.
 
 
 
 
 
 
 
 
Wkrótce przedstawię całą galerię. Mam jeszcze milion pomysłów i nadzieję, że zdążę je zrealizować przed świętami.